Jest piękny słoneczny dzień. Pijemy chłodnego drinka, dzieci biegają w ogrodzie. Sielanka. Wydaje się, że nic nie może popsuć nam dobrego nastroju.

Aż tu nagle przeraźliwy krzyk naszej pociechy! To była osa. Rączka zaczyna puchnąć, maluch płacze, boli. Co robić?

Pierwsza myśl - złapię zaraz tego owada i zobaczę, czy będzie latał bez skrzydełek. Ale nie ma co tracić czasu. Biegnijmy do kuchni po pomoc dla bolącej rączki.

Jeśli zadziałamy szybko, uda się uniknąć obrzęku i bólu, a potem swędzenia.

Oto kilka sposobów:

Użądlenie
fot. flickr.com/photos/kapkap

1Użądlone miejsce okładamy lodem - uwolni od bólu i sprawi że jad nie będzie się rozprzestrzeniał.

 

2Znanym sposobem jest przyłożenie przekrojonej cebuli lub ziemniaka

 

3Wacik nasączony octem - dobry pomysł.

 

4Można okłada bolące miejsce papką z sody oczyszczonej.

 

5Nasze babcie pocierały miejsce ukąszenia korzeniem (rozkrojonym) chrzanu

 

6Warto podać wapno do picia

 

7Pocieramy miejsce natką pietruszki

 

8Rozkruszamy i wcieramy aspirynę

 

9Rozkruszony namoczony węgiel też powinien pomóc

 

10Jeśli jesteśmy poza domem, miejsce to można obłożyć błotem i odczekać do wyschnięcia.

 

Pamiętajmy, że niektóre osoby mogą być uczulone na jad os czy szerszeni i użądlenie może doprowadzić do wstrząsu anafilaktycznego. Objawia się on wymiotami, atakami kaszlu czy kichania, szumem w uszach, zawrotami głowy, kłopotami z oddychaniem, utratą przytomności. W przypadku objawów uczulenia niezbędna jest natychmiastowa pomoc lekarska!!