Mole spożywcze dlatego tak chętnie zadomawiają się w naszych kuchniach, bo znajdują tam idealne dla siebie warunki do życia i rozmnażania. To przede wszystkim ciepło, sporo spokojnych zacienionych zakamarków a przede wszystkim dostępność pożywienia. Bo mole żywią się prawie tym samym co ludzie, gównie podjadają kasze, ziarna, płatki, mąkę, orzechy i suszone owoce.

Nie pogardzą nawet czekoladą czy niektórymi suszonymi ziołami. Dorosłe mole składają setki maleńkich jajeczek. Robią to w miejscach trudno dostępnych, takich jak przestrzenie miedzy sufitem a ścianą czy też kąty szafek kuchennych. Larwy potrafią przeniknąć foliowe czy papierowe opakowania i dostać się do produktów żywnościowych. Problem zazwyczaj jest widoczny, gdy dorosłe osobniki zaczynają fruwać po mieszkaniu.

Skąd mole biorą się w naszych kuchniach?

Trzeba to uczciwie przyznać, że mole spożywcze w prawie wszystkich przypadkach przybywają do nas ze sklepu wraz z zakupionymi produktami. Wielkie magazyny czy miejsca, gdzie towary są przesypywane to również ulubione miejsca tych owadów.

Mogą też przyjechać statkiem z egzotycznymi produktami, takimi jak kawa czy orzechy. Nie zawsze w sklepie jest możliwość otwarcia opakowania i sprawdzenia zawartości, jednak w opakowaniach przezroczystych, przy delikatnym przesypywaniu produktu, czasami widać charakterystyczne, cieniutkie nitki białej pajęczynki. Jest to właśnie owa nitka, do której przylepione są jaja. Mole często również występują w gotowych mieszankach dla chomików czy królików. Zjedzenie lawy mola, czy nawet samego mola nie zaszkodzi ani naszemu zwierzakowi ani nawet nam samym, jednak sama świadomość nie jest zbyt przyjemna.

Jak zacząć walkę z molami?

W przypadku inwazji trzeba bezwzględnie wyrzucić wszystkie zainfekowane larwami produkty. Powyższe udowadnia fakt, że nie warto nigdy robić zbyt dużych zapasów. Następnym krokiem jest dokładne wymycie szafek kuchennych, przestrzeni za nimi, podłóg i sprawdzenie ścian i sufitów w sąsiedztwie mebli. Można to robić dostępnymi detergentami lub woda z octem. Dobre efekty daje suszenie mebli suszarką do włosów, nastawioną na bardzo gorące powietrze. Larwy giną od wysokiej temperatury. Larwy źle znoszą również zimno. Dlatego, gdy podejrzewamy, że w jakimś produkcie są one obecne, można go włożyć na kilka dni do zamrażalnika.

Dorosłe osobniki nie latają zbyt szybko, więc można je pojedynczo wyłapać, lub zrobić stosowną pułapkę. Może to być miseczka z octem winnym lub winem wytrawnym. Zwabione zapachem mole przylecą i utopią się w cieczy. Doskonałym środkiem na dorosłe osobniki są specjalne lepy nasączone atrakcyjnym dla nich zapachem. Dostępne są one w handlu. Jednak jajeczka i larwy trzeba zlikwidować własnoręcznie. Mole mogą przybyć do nas od sąsiada przez przewód wentylacyjny, dlatego warto właśnie tam zainstalować pułapkę w postaci lepa.

Wymiana pojemników podstawą w pozbyciu się moli

Po wyrzuceniu zainfekowanych produktów i po wymyciu kuchni i szafek, trzeba zaopatrzyć się w szklane lub metalowe pojemniki na produkty.

Mole posiadają aparat gębowy, zdolny przegryźć papier, folię i tekturę. Potrafią się również przedostać pod plastikową przykrywką. Dlatego nawet przy szklanych czy metalowych pojemnikach, warto wzmocnić zakrętkę dodatkową warstwą plastikowej folii. Wtedy zamknięcie będzie szczelniejsze.

Jak ustrzec się powrotu moli?

Gdy już wyrzucimy stare produkty a nowe przesypiemy w szczelne pojemniki, gdy odkurzymy i wymyjemy szafki kuchenne i ich okolice, to trzeba zrobić wszystko, by mole nie zechciały wrócić. Na szczęście jest wiele zapachów, których nie znoszą. Dlatego też warto czasem porozkładać w szafkach liście laurowe. Można też spryskać meble olejkami, których zapach jest dla nich szczególnie niemiły. Są to takie olejki eteryczne jak: eukaliptusowy, lawendowy, goździkowy, cytrynowy i pomarańczowy. Można w atomizerze wymieszać je wszystkie z wodą i spryskiwać przestrzenie w szafkach. Zabieg ten dla lepszej pewności, warto powtarzać przy każdych porządkach.

Odstraszająco działa również ocet umieszczony w małych pojemniczkach. Mole nie cierpią jego zapachu. Nie lubią też zapachu tytoniu. Można więc umieścić go w lnianych woreczkach i zawiesić w szafkach.

Po wszystkim najważniejsza prewencja

Gdy już raz pozbędziemy się moli, ważne jest, żeby ten stan trwał już zawsze, dlatego trzeba wypracować sobie pewne nawyki. Przede wszystkim regularnie sprawdzać wszystkie produkty żywnościowe. Szklane pojemniki mają taką dodatkową zaletę, że widzimy przez nie ewentualne pajęczynki, o dorosłych osobnikach nie wspominając. Niezwykle ważne jest też zwykłe sprzątanie. Wszelkie jadalne okruchy za szafkami czy też w szafkach są doskonałą pożywką dla moli. Mole nie lubią również przeciągów, dlatego od czasu do czasu warto przewietrzyć kuchnie przy otwartych szufladach i szafkach kuchennych.

Oceń nasz artykuł:
[Głosów:1    Średnia:5/5]